Najpierw z piątku na sobotę. Potem, jakby tego było mało, z niedzieli na poniedziałek — w to samo miejsce. Kapliczka przy zbiegu ulic Białej i Kwiatkowskiego w Radomiu, która za cztery lata miała obchodzić stulecie, została oblana farbą, a figura Matki Bożej stłuczona. W tym samym czasie ucierpiała kapliczka w innej radomskiej parafii. Policja ma już trzy zgłoszenia, a sprawą zajęła się prokuratura.
Farba na figurze. Uszkodzony cokół. Stłuczona figura Matki Bożej. Zniszczone wnętrze niszy i wybita przednia szyba, która miała chronić postument.
I to dwa razy, w odstępie trzech dni. Sprawcy — bo trudno tu mówić o przypadku — wrócili do kapliczki, którą raz już zdemolowali.
Zgłoszenia na policję dokonali rodzina opiekująca się kapliczką oraz przedstawiciel Rycerzy Kolumba. Proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego na Glinicach, ks. Roman Adamczyk, nie ma wątpliwości, jak to nazwać:
„Niestety, nie jest to tylko zwykły wandalizm, ale czyn bluźnierczy przeciwko Bogu i ludziom wierzącym”.
To nie była jedna kapliczka
I tu sprawa robi się poważniejsza, niż wyglądała na początku. Jak przekazała rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Radomiu Justyna Jaśkiewicz, zgłoszenia są trzy. Dwa dotyczą kapliczki przy Białej i Kwiatkowskiego. Trzecie — kapliczki przy ul. Limanowskiego, na terenie parafii św. Wacława, uszkodzonej w sobotę.
Postępowania toczą się we wszystkich sprawach, a materiały trafiły do prokuratury. Szef Prokuratury Rejonowej Radom Wschód Cezary Ołtarzewski potwierdził, że dochodzenie policji objęto nadzorem prokuratorskim, i doprecyzował, że chodzi o jeden obiekt, ale o „dwóch zdarzeń na przestrzeni trzech dni”. Część materiałów przekazano też do Prokuratury Rejonowej Radom Zachód.
Dwie parafie, trzy zgłoszenia, dwie prokuratury. Jeden weekend.
Postawili ją w 1930 roku
Kapliczka przy Białej i Kwiatkowskiego nie jest zwykłym przydrożnym obiektem. Ufundowali ją w 1930 roku małżonkowie Michał i Teofila Mąkosowie. W 2015 roku odnowiła ją parafia. Według informacji przekazanych przez parafię obiekt jest wpisany do rejestru zabytków.
Mieszkańcy okolicy nie kryją, jak to na nich podziałało.
„Mieszkam tu ponad 60 lat i nigdy nie dochodziło do takich aktów” — mówili dziennikarzom.
Jeśli ktoś nie wierzy — dodawali — to jego sprawa. Ale podnoszenie ręki na rzeczy święte jest dla nich nie do pojęcia.
Fidei Defensor
Odpowiedź parafii jest taka, jaka w takich sytuacjach bywa najlepsza. Na początku października przy zniszczonej kapliczce zostanie odprawione nabożeństwo różańcowe — tam, gdzie kilka dni wcześniej ktoś tłukł figurę Matki Bożej.
Przypominamy przy tej okazji rzecz, o której opiekunowie kapliczek zwykle nie wiedzą: rodzina, parafia czy wspólnota opiekująca się takim obiektem ma w postępowaniu karnym prawa pokrzywdzonego, w tym prawo domagać się naprawienia szkody. Trzeba tylko o to wystąpić — a przy obiekcie zabytkowym koszt odtworzenia bywa naprawdę wysoki.
Parafiom, rodzinom i wspólnotom opiekującym się kapliczkami i krzyżami przydrożnymi oferujemy bezpłatną pomoc prawną w ramach programu „W Obronie Chrześcijan”. Zdarzenia można zgłaszać na adres biuro@fideidefensor.pl.
Źródło zdjęcia: Radosław Mizera / Diecezja Radomska
