Niedzielny poranek, dziesięć po ósmej. W Zygmuntach w gminie Łaskarzew ktoś zauważa mężczyznę niszczącego przydrożną kapliczkę — i dzwoni na policję. Dodaje przy tym jedno zdanie, które przesądziło o całej sprawie: sprawca uciekł w pobliskie pole kukurydzy. Patrol pojechał od razu. Kilka godzin później 21-latek siedział już w policyjnej celi.

Kukurydza to była zła kryjówka
Zgłoszenie dotarło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie 30 sierpnia o godzinie 8:10. Świadek zdążył przekazać nie tylko, co się dzieje, ale i w którą stronę uciekł sprawca. To zwykle właśnie tego brakuje w takich sprawach — i dlatego kończą się umorzeniem wobec niewykrycia sprawcy.
Tutaj skończyło się inaczej. Policjanci zatrzymali mężczyznę tego samego dnia. Okazał się nim 21-letni mieszkaniec powiatu ryckiego, wyraźnie nietrzeźwy. W kapliczkę w Zygmuntach rzucił kostką brukową.
Kapliczka w Zygmuntach była drugą
Podczas dalszych czynności wyszło jednak, że poranek zaczął się gdzie indziej. Zanim sięgnął po kostkę brukową w Zygmuntach, 21-latek zajrzał do pobliskiego Przyłęka.
„Zanim rzucił kostką brukową w kapliczkę w Zygmuntach, w pobliskim Przyłęku zdemolował wnętrze innej, niszcząc znajdujące się tam obrazy, rozbijając figury sakralne oraz szyby w oknach i drzwiach obiektu” — relacjonuje komisarz Małgorzata Pychner z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.
Zniszczone obrazy. Rozbite figury. Wybite szyby w oknach i w drzwiach. Wnętrze małej wiejskiej kapliczki, którą ktoś przez lata utrzymywał, sprzątał i przystrajał kwiatami, zdemolowane w kilka minut w niedzielny poranek — kilkadziesiąt minut przed tym, jak ludzie z okolicy ruszyli na Mszę.
I to nie pierwszy raz w tym powiecie. Trzy lata temu ta sama komenda informowała o zarzutach dla dwóch nastolatków, którzy ukradli figury sakralne z przydrożnych kapliczek w Puznówce.

Przyznał się do winy
Po wytrzeźwieniu 21-latek usłyszał zarzut znieważenia miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Przyznał się. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności.
Warto jednak wiedzieć o czymś, o czym opiekunom kapliczek zwykle nikt nie mówi. Ktoś teraz zapłaci za nowe obrazy, nowe figury i nowe oszklenie — i nie musi to być parafia ani rodzina, która się tą kapliczką opiekuje. W postępowaniu karnym pokrzywdzony ma prawo domagać się naprawienia szkody. Trzeba tylko o to wystąpić.
Fidei Defensor
Ta sprawa różni się od większości, którymi się zajmujemy, jednym szczegółem: sprawca jest znany, zatrzymany i przyznał się do winy. Nie dzięki monitoringowi ani kryminalistyce — dzięki temu, że ktoś podniósł słuchawkę.
Dlatego prosimy: zgłaszajcie takie zdarzenia od razu, nawet gdy szkoda wydaje się drobna, a sprawca „tylko pijany”. Sprawa zgłoszona ma sygnaturę i sprawcę. Niezgłoszona nie istnieje — ani dla sądu, ani dla statystyk, na podstawie których toczy się w Polsce dyskusja o ochronie miejsc kultu.
Parafiom, sołectwom i osobom prywatnym opiekującym się kapliczkami i krzyżami przydrożnymi oferujemy bezpłatną pomoc prawną w ramach programu „W Obronie Chrześcijan”. Zdarzenia można zgłaszać na adres biuro@fideidefensor.pl.
Źródło zdjęć: Komenda Powiatowa Policji w Garwolinie
