Do dramatycznego zdarzenia doszło na łódzkich Bałutach, na terenie parafii przy ulicy Antoniego Padewskiego. 51-letni mężczyzna bez ostrzeżenia rzucił się na przypadkowe osoby — najpierw na starszą kobietę, a potem na duchownego, który próbował go powstrzymać. Sprawę przejęła prokuratura.
Zgłoszenie wpłynęło do służb w związku z zachowaniem pobudzonego mężczyzny, który zaczepiał przechodniów w okolicach kościoła, używając przy tym wulgarnego języka. Sytuacja szybko eskalowała.
51-latek zaatakował fizycznie 73-letnią kobietę — szarpał ją, a następnie zepchnął ze schodów. Seniorka próbowała się asekurować podczas upadku, co skończyło się złamaniem obu rąk. Trafiła do szpitala.
Gdy na miejscu pojawił się ksiądz i podjął próbę uspokojenia sytuacji, mężczyzna rzucił się i na niego — szarpiąc go i zadając mu cios.
Interwencja służb
Jako pierwsi na miejsce dotarli strażnicy miejscy. Agresor nie reagował na polecenia, zachowywał się wulgarnie i odmówił podania swoich danych osobowych. Funkcjonariusze musieli użyć środków przymusu bezpośredniego, by go obezwładnić. Następnie 51-latek został przekazany policji.
Poszkodowana kobieta została przewieziona karetką do szpitala.
Co grozi sprawcy?
Sprawa trafiła do prokuratury. Za czyny, które zarzuca się mężczyźnie — w tym spowodowanie poważnych obrażeń ciała — grozi kara pozbawienia wolności nawet do 15 lat.
Śledczy mają teraz za zadanie szczegółowo odtworzyć przebieg wydarzeń: od momentu pojawienia się agresora w okolicach parafii, przez atak na seniorkę, aż po starcie z duchownym.
Źródło: Facebook Parafia św. Antoniego z Padwy w Łodzi
