Kolejny niepokojący incydent w Jerozolimie. Tym razem celem agresji stał się Nowy Dom Polski w dzielnicy Me’a Sze’arim — miejsce od ponad dziewięćdziesięciu lat służące polskim pielgrzymom i prowadzone przez siostry elżbietanki. Polska placówka dyplomatyczna opublikowała na platformie X zdjęcia rozbitych butelek pod murami klasztoru, apelując do izraelskich władz o zdecydowaną reakcję.

Nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni?
Incydent z obrzuceniem klasztoru butelkami to niestety tylko jeden z wielu aktów wrogości, z jakimi na co dzień mierzą się siostry zakonne. Od lat w ich kierunku padają wyzwiska, zdarzają się przypadki opluwania, a na teren posesji regularnie wrzucane są śmieci i zepsuta żywność. Pielgrzymi przybywający do klasztoru bywają obrzucani kamieniami. Sprawcy działają bezkarnie — interwencje policji przynoszą chwilową poprawę, po której sytuacja wraca do punktu wyjścia.
Polska ambasada nie kryje oburzenia. W swoim oświadczeniu dyplomaci podkreślili, że powtarzające się akty nękania stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i mienia sióstr oraz odwiedzających je wiernych, a osoby odpowiedzialne muszą zostać pociągnięte do odpowiedzialności. Ambasada zaapelowała bezpośrednio do izraelskiej policji oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych Izraela o skuteczniejszą prewencję.
Stuletnia obecność w sercu Ziemi Świętej
Siostry elżbietanki obecne są w Jerozolimie od 1931 roku. Nowy Dom Polski, który prowadzą, został poświęcony dekadę później — w grudniu 1941 roku — i od tamtej pory nieprzerwanie służy jako dom pielgrzyma dla Polaków przybywających na Ziemię Świętą. Klasztor mieści się w dzielnicy Me’a Sze’arim, jednej z najstarszych i najbardziej konserwatywnych ortodoksyjnych dzielnic żydowskich w mieście. To właśnie ta specyfika sąsiedztwa sprawia, że konflikty trudno rozwiązać standardowymi narzędziami prawnymi. Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór przyznał wprost, że niekiedy skuteczniejsza od interwencji policyjnej okazuje się rozmowa z lokalnym rabinem.
Bezkarność napędza spiralę
W 2023 roku, gdy fala ataków szczególnie się nasiliła, izraelska policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o zdewastowanie klasztoru. Ówczesny prezydent Izraela Icchak Herzog publicznie potępił ataki na chrześcijańskie miejsca kultu, nazywając je hańbą dla swojego państwa. Mimo to incydenty nie ustały.
Dziś pytanie o bezpieczeństwo sióstr elżbietanek wraca ze zdwojoną siłą. Polskie zakonnice, które od ponad dziewięciu dekad z oddaniem służą pielgrzymom w samym sercu Jerozolimy, nie powinny obawiać się o własne życie i bezpieczeństwo. Każdy człowiek ma prawo wyznawać swoją wiarę bez lęku — niezależnie od tego, w jakiej dzielnicy i w jakim kraju żyje.
Źródła: Ambasada RP w Izraelu / platforma X
