W ostatnich dniach minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska zajęła jednoznaczne stanowisko wobec planowanego koncertu amerykańskiego rapera Kanye Westa (Ye) na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Podczas gdy resort ostro potępia antysemityzm, jednocześnie finansuje projekty uderzające w wartości chrześcijańskie.
Minister Cienkowska nazwała decyzję o organizacji koncertu zaplanowanego na 19 czerwca 2026 roku jako „nie do przyjęcia”. Podkreśliła, że artysta publicznie wygłaszał treści antysemickie, relatywizował zbrodnie i zarabiał na sprzedaży koszulek ze swastyką.
„To nie są kontrowersje. To świadome przekraczanie granic i normalizowanie nienawiści. W kraju naznaczonym historią Zagłady nie możemy udawać, że to tylko rozrywka. Wolność artystyczna nie oznacza zgody na wszystko” – napisała minister na platformie X.
Ministerstwo Kultury wydało dodatkowo oficjalne oświadczenie, w którym stwierdziło, że działania rapera „stoją w jawnej sprzeczności z polską racją stanu” i apelowało, by nie udostępniać przestrzeni publicznej „promotorom zbrodniczej ideologii”.
Finansowanie „sztuki” pełnej nienawiści?
Trudno nie zgodzić się z oceną, że antysemityzm i gloryfikacja symboli nienawiści nie mają miejsca w polskiej przestrzeni publicznej – zwłaszcza w cieniu Auschwitz. Jednak ta sama minister kultury nie widzi problemu w finansowaniu z pieniędzy polskich podatników twórczości jawnie chrystianofobicznej.
Chodzi o Jasia Kapelę (Jana Kapelę) – lewicowego publicystę i aktywistę, któremu w 2025 roku Ministerstwo Kultury przyznało roczne stypendium:
- Kwota: 5 tysięcy złotych brutto miesięcznie.
Łącznie: ok. 60 tysięcy złotych.
Cel: pisanie piosenek do musicalu o historii „zakazu aborcji” w Polsce.
Efekt? Kapela stworzył ponad 30 piosenek pełnych wulgaryzmów, obelg i jawnej nienawiści do katolickiej nauki o życiu, rodzinie i godności człowieka. Fragmenty tego „dzieła” krążą w sieci i szokują nawet laickich obserwatorów.
„Kwestia gustu” według resortu
Gdy sprawa wyszła na jaw i wywołała oburzenie, minister Cienkowska broniła decyzji ekspertów resortu. Podkreślała, że projekt otrzymał wysoką ocenę (90/100 punktów), a ocena efektu końcowego to „kwestia gustu”.
To klasyczny przykład podwójnych standardów:
Antysemityzm? – „Nie do przyjęcia”, „normalizowanie nienawiści”, „sprzeczność z polską racją stanu”.
Chrystianofobia? – „Kwestia gustu”, „wysoka ocena ekspertów”.
Prawo do równego traktowania
Dla katolika nie jest to kwestia gustu, lecz kwestia prawdy i dobra wspólnego. Kościół od dwóch tysięcy lat naucza, że życie ludzkie jest święte od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Promowanie aborcji za publiczne pieniądze, zwłaszcza w formie „sztuki” pełnej nienawiści, jest nie tylko marnotrawstwem, ale i moralnym skandalem.
Polska to kraj o chrześcijańskich korzeniach. Tymczasem ministerstwo, za które płacimy wszyscy, finansuje artystów, którzy plują na te wartości. Czas na refleksję:
Czy państwo ma prawo z kieszeni wierzących obywateli sponsorować chrystianofobię, jednocześnie blokując antysemityzm?
Katolicy mają prawo oczekiwać równego traktowania. Nienawiść do Żydów jest zła. Nienawiść do Chrystusa i Jego Kościoła – również jest zła. Ministerstwo Kultury powinno chronić godność wszystkich, a nie wybierać, którą nienawiść wolno finansować, a którą trzeba potępiać.
