Wstrząsające akty wandalizmu, polegające na dewastacji przydrożnych kapliczek i znieważeniu przedmiotów kultu w kościele, zakończyły się niespodziewaną decyzją Sądu Rejonowego w Białymstoku. Postępowanie wobec oskarżonego 42-letniego mężczyzny zostało umorzone w oparciu o ekspertyzę biegłych badających stan zdrowia psychicznego sprawcy.
Seria znieważeń: od kapliczek po archikatedrę
Sprawa dotyczyła mieszkańca Białegostoku, któremu postawiono zarzuty w ramach dwóch odrębnych aktów oskarżenia. Działania mężczyzny budziły powszechne oburzenie i protesty kurii metropolitalnej.
1. Ataki na przydrożne miejsca kultu (Kościuki, gmina Choroszcz)
Pod koniec lipca ubiegłego roku (dokładnie w nocy z 27 na 28 lipca) policja otrzymała zawiadomienie o zdewastowaniu figury Matki Boskiej Niepokalanej w miejscowości Kościuki, w gminie Choroszcz. Figurze, otaczanej czcią przez lokalną społeczność, odcięto dłonie, zniszczono twarz oraz uszkodzono głowę.
Kolejne zawiadomienia dotyczyły trzykrotnego uszkodzenia przydrożnego krzyża wraz z cokołem oraz figurki Jezusa, również w okolicach gminy Choroszcz. W związku z tymi czynami 41-letni wówczas mężczyzna usłyszał cztery zarzuty publicznego znieważenia przedmiotów czci religijnej oraz obrazy uczuć religijnych, za co groziła kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

2. Profanacje w Bazylice Archikatedralnej w Białymstoku
Kilka miesięcy wcześniej, proboszcz bazyliki archikatedralnej zgłosił policji, że ten sam mężczyzna dopuszcza się w świątyni aktów znieważenia miejsca i przedmiotów kultu. Oskarżony miał wielokrotnie rozkładać na ławkach, ambonie i ołtarzu kartki z treściami o charakterze bluźnierczym, a według relacji świadków również pluć na krzyż oraz rzucać mszałem.
Mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów z obu aktów oskarżenia. W jednym ze śledztw wyjaśnił, że jego zachowanie miało na celu „zadośćuczynienie Panu Bogu za to, co go w życiu spotkało”.
Umorzenie postępowania: Decyzja sądu z 10 września 2025 r.
Mimo ciężaru zarzutów i przyznania się do winy, Sąd Rejonowy w Białymstoku podjął w środę 10 września 2025 roku decyzję o umorzeniu postępowania karnego wobec 42-latka.
Mimo że prokuratorzy w obu śledztwach nie widzieli początkowo potrzeby przeprowadzenia badań psychiatrycznych oskarżonego, sąd, jeszcze przed otwarciem przewodu sądowego, zlecił ocenę stanu zdrowia mężczyzny przez biegłych. To właśnie na podstawie ich opinii, potwierdzającej zaburzenia psychiczne sprawcy, zapadła ostateczna decyzja. Uznanie oskarżonego za osobę z zaburzeniami psychicznymi oznacza, że w momencie popełniania czynów mógł on być niepoczytalny lub mieć znacznie ograniczoną zdolność do rozpoznania znaczenia swoich działań. Taki stan wyklucza możliwość przypisania winy w rozumieniu prawa karnego. Sąd, umarzając sprawę na niejawnym posiedzeniu, poinformował jedynie, że wobec mężczyzny zastosowano środek zabezpieczający. Ze względu na poszanowanie prywatnego interesu 42-latka, nie ujawniono, na czym konkretnie polega ten środek (zazwyczaj jest to nakaz leczenia ambulatoryjnego lub umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym).
Postanowienie sądu o umorzeniu sprawy nie jest prawomocne.
Reakcja Kościoła
Akty wandalizmu spotkały się z natychmiastową reakcją Archidiecezji Białostockiej. Metropolita białostocki abp Józef Guzdek zarządził w parafiach odśpiewanie suplikacji po każdej Mszy Świętej oraz zwrócił się do wiernych z prośbą o modlitwy w intencji przebłagalnej. Kuria metropolitalna wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że każdy akt profanacji jest „obrazą Boga, wyrazem braku szacunku dla wierzących i wyznawanych przez nich wartości”.
Źródło zdjęcia: Spotted: Choroszcz
