Źródło zdjęcia: instagram.com/@majabohosiewicz
W przeddzień premiery 17. edycji programu „Taniec z Gwiazdami” (14 września 2025 r.) w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, które wywołało burzliwą dyskusję wśród katolickich widzów i internautów. Wideo, opublikowane przez aktorkę Maję Bohosiewicz, przedstawiało uczestników programu – w tym Tomasza Karolaka, Aleksandra Sikorę i Barbarę Bursztynowicz – w żartobliwej scenie, w której naśladują modlitwę, kierując prośby do „parkietu” o wysokie noty od jurorów. Choć intencją miał być żart, dla wierzących nagranie okazało się obraźliwe i naruszające świętość modlitwy.
Szczegóły incydentu
Nagranie, które szybko rozeszło się w sieci, pokazywało celebrytów wykonujących gesty przypominające modlitwę, z tekstem sparodiowanym na wzór liturgicznych wezwań: „Panie złoty od parkietu, chroń nas od wstydu zgrzytu”. Wideo miało promować program w humorystyczny sposób, jednak zamiast wywołać uśmiech, spotkało się z falą krytyki. Internauci, szczególnie osoby wierzące, uznali je za zniewagę wobec wiary katolickiej i braku szacunku dla sakralnego charakteru modlitwy.
Pod wpływem negatywnych reakcji, w tym komentarzy takich jak „To obraza wiary” czy „Modlitwa to nie temat do żartów”, nagranie zostało usunięte z profilu Mai Bohosiewicz. Stacja Polsat, producent programu, wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że wideo nie było częścią oficjalnej kampanii promocyjnej, a jego publikacja była prywatną inicjatywą uczestników.
Reakcje społeczne i głos Kościoła
Wśród internautów zawrzało. Katolicki influencer, ukrywający się pod pseudonimem PanDociekliwy, ostro skrytykował celebrytów, wskazując na brak refleksji w ich działaniu. „Wykorzystywanie symboli religijnych do żartów jest nie tylko niesmaczne, ale i świadczy o braku szacunku dla wiary milionów Polaków” – napisał w mediach społecznościowych. Pod jego wpisem pojawiły się setki komentarzy, m.in.: „To przekroczenie wszelkich granic przyzwoitości” czy „Czas na refleksję nad tym, co jest święte”.
Takie działania ranią uczucia religijne i prowadzą do niepotrzebnych podziałów społecznych. W mediach katolickich pojawiły się już apele o większą odpowiedzialność osób publicznych w traktowaniu symboli wiary.
Oświadczenie Mai Bohosiewicz
Maja Bohosiewicz, która opublikowała nagranie, zareagowała na krytykę, usuwając wideo i publikując przeprosiny. W oświadczeniu napisała: „Chcieliśmy stworzyć lekki żart, ale widzimy, że nie każdy odebrał to w ten sposób. Przepraszamy tych, którzy poczuli się urażeni. To dla nas lekcja, by lepiej rozumieć perspektywę odbiorców”. Pomimo przeprosin, wielu internautów uznało, że wyjaśnienia są niewystarczające, a granica szacunku została naruszona.
Refleksja: Gdzie leży granica?
Incydent z „Tańca z Gwiazdami” rodzi pytanie o granice żartu i wolność artystyczną w kontekście poszanowania wartości religijnych. Modlitwa, jako intymny akt wiary, dla wielu katolików jest świętością, której nie powinno się wykorzystywać w celach rozrywkowych.
Czy możliwe jest pogodzenie wolności słowa z szacunkiem dla sacrum? To pytanie, które pozostaje otwarte.
AKTUALIZACJA
Postanowieniem Prokuratora z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście z 25 września 2025 r. odmówiono wszczęcia śledztwa dotyczącego oburzającego występku tancerzy programu „Taniec z Gwiazdami” z 15 września 2025 r. Chodzi o celowe przeinaczanie modlitewnej formuły „wysłuchaj nas Panie”, używanej podczas katolickiej Eucharystii, na żartobliwe „wysłuchaj nas parkiet”.
W motywach decyzji podkreślono, że analiza tego, co widać na filmiku opublikowanym przez Maję Bohosiewicz, nie może skupiać się jedynie na aspekcie wiary, lecz musi brać pod uwagę wolność ekspresji oraz okoliczności całego zdarzenia. Po uwzględnieniu tych czynników uznano, że materiał stanowi po prostu formę twórczości artystycznej i zabawy uczestników show.
